Łzy to jeden z tych zespołów, których historię trzeba czytać w kilku warstwach naraz: przez największe przeboje, przez zmianę wokalu i przez późniejszy rozłam, po którym zaczęły funkcjonować dwa aktywne obozy. Dla słuchacza najważniejsze jest dziś jedno: który skład gra, kto śpiewa i jak bardzo różni się to od klasycznej wersji zespołu. Poniżej porządkuję ten temat bez nadmiaru szumu, ale z konkretem, którego zwykle brakuje w krótkich notkach.
Najważniejsze fakty o składzie Łez w jednym miejscu
- Najbardziej rozpoznawalny etap zespołu to lata z Anią Wyszkoni i klasycznym pop-rockowym repertuarem.
- Od 2011 roku w jednym z nurtów Łez śpiewała Sara Chmiel-Gromala.
- Od 2021 roku historia zespołu rozdzieliła się na dwa równolegle działające składy.
- W 2026 roku funkcjonują dwie wersje Łez, więc przy koncertach i dyskografii trzeba sprawdzać nazwiska, a nie tylko samą nazwę.
- Za brzmienie zespołu od początku odpowiadał mocny trzon instrumentalny: gitara, bas, perkusja i klawisze.
- Najwięcej zamieszania powoduje wokal, bo to on najmocniej definiuje odbiór całej grupy.
Dlaczego dziś skład Łez wymaga doprecyzowania
W przypadku Łez sama nazwa zespołu nie wystarcza, bo od kilku lat działa tu realnie więcej niż jedna konfiguracja muzyków. To nie jest drobna kosmetyka, tylko sytuacja, w której ten sam repertuar, podobny wizerunek i wspólna historia rozchodzą się na dwa aktywne kierunki. W 2026 roku ma to znaczenie praktyczne: inaczej wygląda skład koncertowy, inaczej rozkładają się role na scenie, a inaczej odbiera się też nowe nagrania.
Ja patrzę na ten przypadek jak na dobre studium tego, jak bardzo w polskim pop-rocku liczy się ciągłość personalna. Jeśli zespół ma na koncie ponad 1300 koncertów i trzy dekady działalności, każda zmiana wokalu przestaje być detalem. Staje się elementem tożsamości. I właśnie dlatego warto najpierw rozdzielić oba obecne obozy, a dopiero potem wracać do historii.
To uporządkowanie jest konieczne również po to, by nie mylić starych hitów z aktualnym składem. Poniżej pokazuję oba kierunki obok siebie, bo dopiero wtedy całość zaczyna mieć sens.

Obecnie działają dwa składy i warto je rozróżniać
Najprostszy skrót wygląda tak: jeden nurt zespołu kojarzy się dziś z Sarą Chmiel-Gromalą, a drugi z Adamem Konkolem i nową wokalistką Angeliką Balcerek. To rozróżnienie jest ważne nie tylko dla fanów, ale też dla organizatorów koncertów i osób, które chcą wrócić do konkretnej epoki Łez. W praktyce chodzi o dwa różne zestawy ludzi, trochę inne brzmienie i odmienny punkt ciężkości repertuaru.
| Wersja zespołu | Wokal | Pozostali kluczowi muzycy | Co to oznacza dla słuchacza |
|---|---|---|---|
| Łzy z Sarą Chmiel-Gromalą | Sara Chmiel-Gromala | Arek Dzierżawa, Rafał Trzaskalik, Adrian Wieczorek, Daniel Arendarski, Dawid Krzykała | Kontynuacja linii kojarzonej z późniejszym okresem klasycznego zespołu i dużą rozpoznawalnością sceniczną |
| Łzy Adama Konkola | Angelika Balcerek | Adam Konkol, Mateusz Badura, Piotr Malinowski, Jakub Kaczyński, Łukasz Cebula | Wersja mocniej oparta na autorskim kierunku lidera, z nowszym wokalem i świeższą konfiguracją sceny |
Warto to powiedzieć wprost: dla osoby kupującej bilet albo kompletującej dyskografię nazwa „Łzy” nie daje już pełnej informacji. Trzeba patrzeć na wokalistkę, lidera i nazwiska na plakacie. Dopiero wtedy wiadomo, z którym składem ma się do czynienia. A to prowadzi naturalnie do pytania, jak ten zespół wyglądał zanim pojawił się dzisiejszy podział.
Skład, który zbudował największe hity
Jeśli ktoś mówi o „starych Łzach”, najczęściej ma na myśli okres, w którym zespół wypracował swój najbardziej rozpoznawalny język muzyczny. W centrum byli wtedy Adam Konkol jako twórca i gitarzysta, Anna Wyszkoni jako wokalistka oraz mocny trzon instrumentalny, który dawał utworom charakterystyczną, melodyjną podstawę. To właśnie z tego czasu pochodzą piosenki, które do dziś żyją własnym życiem.
| Muzyk | Rola | Dlaczego był ważny |
|---|---|---|
| Adam Konkol | gitara, kompozycje, lider | Ustawił kierunek artystyczny zespołu i odpowiadał za wiele najważniejszych utworów |
| Anna Wyszkoni | wokal | Jej głos stał się dla wielu słuchaczy synonimem Łez |
| Arkadiusz Dzierżawa | gitara basowa | Stabilizował brzmienie i budował rytmiczny fundament zespołu |
| Dawid Krzykała | perkusja | Odpowiadał za charakter sekcji rytmicznej, bez której te piosenki nie miałyby tego samego napędu |
| Sławomir Mocarski | klawisze | Był ważny w najwcześniejszym okresie i przy pierwszych nagraniach demo |
| Adrian Wieczorek | klawisze, kompozycje | Dołączył przed pierwszą płytą i ustabilizował warstwę harmoniczną zespołu |
| Rafał Trzaskalik | gitara | Wzmocnił brzmienie od końca lat 90. i dołożył drugą gitarową linię |
W tym składzie Łzy nabierały formy krok po kroku: od pierwszych prób, przez demo, aż po duże przeboje. To ważne, bo sukces tej grupy nie wziął się z jednego strzału. Zbudowała go konsekwencja, prosty meliczny język i wokal, który od razu zapadał w pamięć. Po tak mocnym okresie każda zmiana przy mikrofonie musiała wpłynąć na odbiór całości.
Zmiana wokalu zmieniła więcej niż samą obsadę
W Łzach wokal nigdy nie był tylko jednym z instrumentów. To on przenosił emocje, definiował rozpoznawalność i decydował o tym, czy dana piosenka brzmi nostalgicznie, dojrzale, czy bardziej przebojowo. Dlatego przejście od Ani Wyszkoni do Sary Chmiel-Gromali, a później pojawienie się Angeliki Balcerek w obozie Adama Konkola, nie było zwykłą rotacją personalną. To była zmiana punktu odniesienia dla całego zespołu.
Sara Chmiel-Gromala oficjalnie weszła do zespołu 1 stycznia 2011 roku, a więc przejęła pałeczkę w chwili, gdy Łzy miały już mocną markę i konkretnych oczekiwań ze strony publiczności nie dało się uniknąć. Z kolei w czerwcu 2024 roku w drugim obozie pojawiła się Angelika Balcerek, co znów przesunęło akcent w stronę nowej interpretacji repertuaru. Dla słuchacza to oznacza przede wszystkim inny kolor głosu, inne prowadzenie frazy i trochę inną energię na scenie.
Ja zwykle zwracam uwagę na trzy rzeczy, bo one naprawdę robią różnicę:
- Barwa głosu decyduje o tym, czy utwór brzmi bardziej miękko, czy ostrzej.
- Aranżacja, czyli sposób ułożenia instrumentów, potrafi odświeżyć dobrze znaną piosenkę bez jej psucia.
- Setlista, czyli kolejność utworów na koncercie, często zdradza, który etap historii zespół chce dziś podkreślać.
To właśnie dlatego fani Łez tak uważnie śledzą, kto stoi przy mikrofonie. W tym zespole wokal nie jest dodatkiem do marki. Jest jej rdzeniem. A skoro tak, to przy koncertach i albumach warto korzystać z prostego systemu sprawdzania, żeby uniknąć pomyłki.
Jak nie pomylić obu wersji zespołu przy koncertach i dyskografii
Najprostsza zasada brzmi: sprawdź nazwiska, nie tylko nazwę Łzy. Jeśli na plakacie pojawia się Sara Chmiel-Gromala, mówimy o jednej linii zespołu. Jeśli w materiałach promocyjnych widzisz Adama Konkola i Angelikę Balcerek, to druga konfiguracja. Brzmi banalnie, ale właśnie na tym ludzie najczęściej się wykładają.
Przy wyborze koncertu albo odsłuchu płyt pomagają mi zawsze cztery krótkie kroki:
- Patrzę, kto śpiewa, bo to najszybciej pokazuje, z którym składem mam do czynienia.
- Sprawdzam listę muzyków, bo w Łzach gitara i sekcja rytmiczna też wyraźnie sygnalizują epokę.
- Porównuję datę wydania materiału, bo starsze albumy i nowsze nagrania mogą znacząco się różnić brzmieniowo.
- Oceniąm repertuar koncertu, bo setlista mówi więcej niż sam plakat.
To szczególnie ważne, jeśli chcesz wrócić do największych hitów, ale zależy ci na konkretnej estetyce wykonania. Czasem to właśnie detale robią całą różnicę: tempowanie, sposób prowadzenia refrenu albo to, czy aranżacja jest bardziej radiowa, czy bardziej koncertowa. I właśnie w tym miejscu historia Łez zaczyna się łączyć z ich teraźniejszością.
Co warto zapamiętać o historii i obecnym składzie Łez
Najuczciwszy skrót jest taki: Łzy nie są dziś jednym stałym zestawem nazwisk, tylko marką o dwóch aktywnych odnogach. Dla jednych najważniejsze pozostają nagrania z Anią Wyszkoni, dla innych późniejsza era z Sarą Chmiel-Gromalą, a jeszcze inni śledzą nowszy kierunek rozwijany przez Adama Konkola i Angelikę Balcerek. W 2026 roku, kiedy zespół świętuje trzy dekady na scenie, ten podział trzeba po prostu znać, żeby nie gubić się w katalogu i na koncertach.
Jeśli miałbym zostawić czytelnika z jedną praktyczną wskazówką, powiedziałbym tak: zawsze zaczynaj od wokalu i nazwisk liderów. To one najlepiej opisują, z jaką wersją Łez masz do czynienia, a dopiero potem sprawdzaj resztę szczegółów. W przypadku tak długiej i mocno osadzonej w pamięci publicznej grupy to najprostszy sposób, by słuchać świadomie, bez niepotrzebnych pomyłek i bez rozczarowania przy pierwszych dźwiękach.
