All Them Witches to zespół, który najlepiej brzmi na żywo: ciężki riff, psychodeliczny oddech, dużo przestrzeni i długie rozwinięcia, które w klubie nabierają sensu szybciej niż na głośnikach w domu. W Warszawie najważniejsze są dziś konkretne fakty: ostatni potwierdzony występ odbył się w Progresji jesienią 2025, a na oficjalnej trasie na 2026 nie ma jeszcze stolicy Polski. Poniżej zbieram to, co naprawdę przyda się przed kolejnym ogłoszeniem: gdzie grali, ile kosztowały bilety, jak planować wieczór i jak nie przegapić następnego terminu.
Najważniejsze informacje o warszawskim koncercie
- Ostatni potwierdzony warszawski koncert All Them Witches odbył się 20 października 2025 w Progresji.
- Wieczór miał support Elder, więc był utrzymany w cięższym, psychodelicznym klimacie.
- Bilety kosztowały około 129-150 zł, a wydarzenie zostało wyprzedane.
- Drzwi otwarto o 18:00, a start koncertu zaplanowano na 19:00.
- Na oficjalnej trasie zespołu nie ma dziś Warszawy w rozpisce na 2026.
- Jeśli pojawi się nowa data, warto reagować od razu, bo ten zespół nie zostaje długo w sprzedaży.
Co wiadomo o ostatnim warszawskim koncercie
Jak podaje Knock Out Productions, ostatni warszawski koncert All Them Witches odbył się 20 października 2025 w Progresji na Main Stage. Występ był wyprzedany, a na scenie jako support pojawił się Elder, co dobrze ustawiło charakter wieczoru: gęsty, psychodeliczny i raczej dla ludzi, którzy lubią dłuższe formy niż trzyminutowy singiel.| Element | Ustalone informacje | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|
| Data | 20 października 2025 | To najświeższy potwierdzony punkt odniesienia dla Warszawy. |
| Miejsce | Progresja, Main Stage | Klubowy format lepiej pasuje do ciężkiego, przestrzennego grania. |
| Support | Elder | Od razu sugeruje wieczór w klimacie stoner/psych/doom. |
| Bilety | około 129-150 zł | To poziom, przy którym decyzję warto podejmować szybko. |
| Godziny | 18:00 wejście, 19:00 start | W klubie spóźnienie zwykle oznacza utratę części klimatu, nie tylko supportu. |
| Status | Wyprzedane | To pokazuje, że zainteresowanie jest realne, nie przypadkowe. |
Dla osoby planującej przyszły wypad do Warszawy ważniejsza od samej daty jest lekcja: przy takim zespole nie czeka się do końca na kupno biletu. Na oficjalnej stronie trasy zespołu Warszawy nie ma dziś w rozpisce, więc kolejny termin trzeba będzie wyłapać z ogłoszeń, nie z automatu. To dobra baza, ale dopiero charakter ich grania wyjaśnia, dlaczego wokół takich koncertów robi się ruch szybciej, niż wielu fanów zakłada.
Dlaczego ten zespół najlepiej działa na żywo
All Them Witches to nie jest grupa od szybkiego efektu i prostego refrenu. Ich siła leży w napięciu: bas i perkusja budują ciężar, gitary zostawiają powietrze, a wokal nie próbuje wszystkiego przykryć. Dla mnie to właśnie dlatego ten zespół lepiej działa w sali koncertowej niż na spokojnym odsłuchu w domu.
W opisie warszawskiego wydarzenia pojawiały się skojarzenia ze stoner rockiem, heavy psych, doomem i psychodelią, i to naprawdę ma sens. Ich utwory często rozwijają się wolniej, niż przyzwyczaił nas mainstream, ale dzięki temu finał potrafi uderzyć mocniej. To muzyka, która potrzebuje czasu, a na żywo ten czas zamienia się w napięcie między riffem a ciszą.
Dobór Elder jako supportu też nie był przypadkowy. Taki zestaw nie służy rozgrzewce w banalnym znaczeniu, tylko stopniowemu zanurzeniu się w wieczór. Gdy support i headliner poruszają się po podobnym ciężarze brzmienia, publiczność wchodzi w koncert od razu we właściwym tempie. To ważne, bo przy All Them Witches nie chodzi o jedną piosenkę, tylko o całą dramaturgię setu.
Jeśli ktoś liczy na bardzo zwarte, radiowe show, może się zdziwić. Jeśli ktoś lubi dłuższe przejścia, jamowe momenty i brzmienie, które oddycha, dostaje dokładnie to, po co przychodzi się na ten typ koncertu. A skoro taki wieczór opiera się na klimacie, logistyka ma tu większe znaczenie, niż wielu ludzi zakłada.
Jak przygotować się na klubowy koncert w Warszawie
Przy takim repertuarze wygrywa ten, kto myśli o szczegółach wcześniej. Na wydarzeniu w Progresji drzwi otwierano o 18:00, a start był o 19:00, więc z mojej perspektywy najlepiej być na miejscu przynajmniej 30-45 minut przed wejściem głównej publiczności.
- Jeśli zależy ci na dobrym miejscu pod sceną, przyjdź wcześniej niż większość ludzi z biletem w ręku.
- Jeżeli ważniejszy jest dla ciebie dźwięk niż widok z pierwszego rzędu, środek sali zwykle brzmi lepiej niż skraj frontu.
- Zostaw sobie zapas na szatnię, kolejkę do wejścia i pierwszy kontakt z klubem, bo to realnie zjada czas.
- Sprawdź dojazd i powrót z wyprzedzeniem, zwłaszcza jeśli wracasz po północy albo spoza centrum.
- Nie zakładaj, że support można bez żalu pominąć, bo w tym przypadku często właśnie on ustawia klimat wieczoru.
W praktyce najlepiej działa minimalizm: lekki plecak, mało rzeczy w ręku i żadnego liczenia na to, że „jeszcze zdążę”. Na klubowych koncertach największy błąd to myślenie, że kilka minut różnicy nic nie zmieni. Przy All Them Witches zmienia, bo budowanie nastroju jest częścią całego doświadczenia. To prowadzi naturalnie do kolejnego tematu: pieniędzy i momentu zakupu.
Bilety i ceny, które naprawdę mają znaczenie
W ostatnim warszawskim terminie ceny krążyły w okolicach 129-150 zł, a finalnie wydarzenie zostało wyprzedane. To mówi mi jedno: przy tej klasie zespołu najważniejsza nie jest promocja, tylko moment decyzji.
| Etap | Co zwykle oznacza | Jak ja to czytam |
|---|---|---|
| Start sprzedaży | Największy wybór i najniższy próg wejścia | Najlepszy moment na zakup. |
| Środek sprzedaży | Mniej opcji, ale zwykle jeszcze bez paniki | Dobry wariant, jeśli potrzebujesz chwili na potwierdzenie planów. |
| Końcówka | Ryzyko wyprzedania i wyższych cen poza oficjalnym obiegiem | To etap, w którym najczęściej pojawia się żal, że nie kupiło się wcześniej. |
Jeżeli kolejna data w Warszawie pojawi się z wyprzedzeniem, nie odkładałbym zakupu na później. W tym segmencie koncertowym support, dobra sala i limitowana pojemność robią swoje; bilet znika szybciej niż na typowym klubowym rockowym wieczorze. Dobrze więc od razu wiedzieć, gdzie w ogóle szukać informacji, kiedy wrócą na polskie sceny.
Jak nie przegapić kolejnego terminu w stolicy
Na oficjalnej stronie trasy zespołu Warszawy nie ma dziś w rozpisce, więc sens ma tylko czujność na kilku frontach naraz. Ja zrobiłbym to tak:
- Ustawiłbym alert na profilu zespołu i w kalendarzu koncertowym.
- Obserwowałbym organizatora i klub, bo to zwykle oni publikują konkret z datą, godziną i ceną.
- Sprawdzałbym bileterie równolegle, zamiast liczyć na jeden kanał sprzedaży.
- Trzymałbym w głowie możliwy support, bo często zdradza, czy to będzie wieczór bardziej ciężki, czy bardziej psychodeliczny.
W praktyce najwięcej daje połączenie oficjalnego ogłoszenia i alertów w dwóch miejscach, bo wtedy nie reagujesz po fakcie. Przy All Them Witches to szczególnie ważne, bo ich koncerty mają wyraźny profil i trafiają do publiczności, która naprawdę umie ruszyć po bilety. To nie jest przypadkowy klubowy przystanek, tylko wydarzenie dla ludzi, którzy wiedzą, po co przychodzą.
Na co zwrócić uwagę przy następnym ogłoszeniu
Jeśli Warszawa wróci na trasę, patrzyłbym przede wszystkim na trzy rzeczy: klub, godzinę startu i nazwę supportu. To one mówią więcej o charakterze wieczoru niż sam plakat, a przy takim zespole różnica między małą salą, klubową halą i większą sceną naprawdę się czuje w brzmieniu.
Z mojego punktu widzenia All Them Witches najlepiej wypadają tam, gdzie bas ma oddech, a gitarowe rozwinięcia nie są ściśnięte w zbyt małej przestrzeni. Progresja i podobne warszawskie miejscówki pasują do nich dużo lepiej niż bezosobowe, wielkie obiekty, bo ten zespół żyje napięciem, a nie szybkim efektem.
Jeżeli pojawi się nowa data, traktowałbym ją jak jeden z tych koncertów, na które lepiej kupić bilet od razu i nie kombinować. To właśnie taki format wieczoru, po którym wraca się bardziej z wrażeniem przestrzeni i ciężaru niż z pamięcią pojedynczego refrenu, i dlatego tak dobrze wpisuje się w Warszawę.
