Izzy and the Black Trees to jeden z tych zespołów, które od razu pokazują, że alternatywny rock nie musi brzmieć grzecznie ani przewidywalnie. W ich muzyce słychać surową energię, postpunkowe napięcie, mocny beat i gitary, które bardziej tną niż ozdabiają. W tym tekście wyjaśniam, kim są, jak brzmią, od jakich nagrań najlepiej zacząć i dlaczego ich katalog ma sens zarówno dla fanów gitarowej alternatywy, jak i dla osób, które cenią dobrą produkcję.
Najważniejsze informacje o zespole w skrócie
- Formacja pochodzi z Poznania i działa od 2018 roku.
- Jej rdzeń to alternatywny rock z wyraźnym punkowym i postpunkowym nerwem.
- W 2026 roku ukazał się album Kisses to Chaos, który domyka ich najnowszy etap.
- Najlepszy punkt startowy to najnowsza płyta, a potem wcześniejszy Revolution Comes in Waves.
- Ważna jest u nich równowaga między brudem brzmienia a czytelną melodią.
Skąd bierze się ich pozycja na scenie
Na pierwszy rzut oka to po prostu kolejny zespół z alternatywnego obiegu, ale przy bliższym słuchaniu widać, że tu wszystko jest zbudowane konsekwentnie. Trzon formacji tworzy Izabela „Izzy” Rekowska, a sama grupa wyrasta z Poznania i od 2018 roku rozwija swój język bez gwałtownych zwrotów w stronę modnych kompromisów. To ważne, bo w polskiej alternatywie nadal łatwo spotkać projekty, które dobrze brzmią przez dwa single, a potem znikają. Tu mamy rozwój rozpisany na lata.
Patrzę na ich dyskografię jak na zapis dojrzewania: od EP-ki, przez kolejne wydawnictwa z 2020 i 2022 roku, aż po nowy album z 2026 roku. Taki ciąg pokazuje, że nie chodziło o jednorazowy pomysł na „mroczny rock z pazurem”, tylko o budowanie własnej tożsamości krok po kroku. To właśnie ta cierpliwość sprawia, że warto przyjrzeć się nie tylko temu, co grają, ale też jak to grają. I tu przechodzimy do najważniejszego pytania: z czego właściwie składa się ich brzmienie?

Jak brzmi ich alternatywny rock w praktyce
Najkrócej mówiąc: to mieszanka surowej energii, gęstych gitar i mocno wyczuwalnego pulsu rytmicznego. Nie ma tu wygładzenia pod radio, za to jest napięcie, które od razu niesie utwór do przodu. Gitary często pracują na przesterze, czyli na kontrolowanym „brudzie” dźwięku, a perkusja pilnuje, żeby wszystko miało napęd, a nie tylko klimat. W efekcie powstaje muzyka, która jest jednocześnie chropowata i chwytliwa.
Gdy słucham takiego materiału, najbardziej interesuje mnie balans między riffem a hookiem. Riff to powtarzalny motyw gitarowy, który buduje tożsamość numeru, a hook to chwytliwy element, zwykle refren albo fraza, która zostaje w głowie po pierwszym przesłuchaniu. W tym zespole te dwa składniki nie walczą ze sobą. One się uzupełniają. Dlatego materiał nie rozpada się na „hałas” i „melodię”, tylko działa jako jedna, spójna całość. Właśnie przez to ich brzmienie jest bardziej świadome, niż mogłoby się wydawać po pierwszym kontakcie, a to prowadzi do praktycznej kwestii: od czego zacząć słuchanie, żeby szybko złapać sedno?
Od czego zacząć słuchanie, żeby szybko złapać charakter zespołu
Jeżeli ktoś chce wejść w ten katalog bez błądzenia po omacku, najlepiej potraktować dyskografię jak mapę, a nie jak przypadkowy zestaw singli. Wtedy łatwiej usłyszeć, jak zespół przechodził od bardziej surowego języka do bardziej dopracowanej, albumowej formy. Taki porządek słuchania daje więcej niż losowe kliknięcie w najpopularniejszy utwór.
| Wydawnictwo | Rok | Co pokazuje | Kiedy zacząć od niego |
|---|---|---|---|
| Izzy and the Black Trees EP | 2018 | Najbardziej surowy punkt wyjścia i wyczuwalny kierunek estetyczny. | Jeśli chcesz usłyszeć, skąd wszystko się wzięło. |
| TRUST NO ONE | 2020 | Ostrzejsze granie i wyraźniej zarysowaną tożsamość. | Jeśli lubisz punkowy nerw i krótszą, bardziej bezpośrednią formę. |
| Revolution Comes in Waves | 2022 | Etap, w którym słychać większy rozmach i pewność kompozycji. | Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego zaczęto o nich mówić szerzej. |
| Go On, Test The System | 2024 | Pomost między wcześniejszą surowością a późniejszą dojrzałością. | Jeśli interesuje cię, jak zespół rozwijał formę przed nowym albumem. |
| Kisses to Chaos | 2026 | Najbardziej aktualne i dopracowane brzmienie, 11-utworowy album. | Jeśli chcesz zacząć od materiału, który najlepiej pokazuje ich dzisiejszą wersję. |
Ja zacząłbym dziś od Kisses to Chaos, a potem wrócił do Revolution Comes in Waves, bo dopiero wtedy dobrze słychać, jak zespół zwiększył skalę i pewność siebie. Dla fanów bardziej bezpośredniego wejścia dobrym wyborem będzie też TRUST NO ONE, bo pokazuje wcześniejszy, bardziej kąśliwy charakter. Taki układ słuchania naturalnie prowadzi do następnego pytania: o czym te utwory właściwie mówią, skoro same gitary nie wyjaśniają wszystkiego?
O czym mówią ich teksty i dlaczego to ma znaczenie
W tym zespole teksty nie są ozdobą dołączoną na końcu. One organizują emocje. Widać to już przy Revolution Comes in Waves, gdzie pojawia się wyraźny społeczny i polityczny ciężar, ale bez publicystycznego zadęcia. Z kolei nowszy album pracuje bardziej na poziomie wewnętrznego napięcia: chaos, opór, poczucie rozbicia i potrzeba odzyskania sprawczości. To są tematy, które w alternatywie rockowej mają sens tylko wtedy, gdy niosą je dobre aranżacje, a nie same deklaracje.
Ważna jest też decyzja o śpiewaniu po angielsku. Dzięki temu zespół brzmi bardziej międzynarodowo, ale nie traci lokalnego punktu ciężkości. To nie jest próba udawania kogoś z zewnątrz, tylko świadomy wybór estetyczny. Dla mnie to dobrze działa, bo dzięki temu emocja wybrzmiewa szerzej, a nie tylko w jednym, domowym kodzie kulturowym. I właśnie dlatego warto spojrzeć na ten projekt nie jak na przypadkowy band z gitarami, ale jak na spójny głos w polskiej alternatywie.
Na co zwrócić uwagę po pierwszym odsłuchu
Jeśli chcesz uczciwie ocenić ten materiał, nie zatrzymuj się na pierwszym refrenie. W tym przypadku najwięcej mówi to, jak poszczególne elementy składają się na napięcie całego utworu.
- Wokal - słuchaj, czy prowadzi utwór, czy tylko unosi się nad instrumentami.
- Perkusja i bas - to one najczęściej nadają numerom fizyczny napęd.
- Gitary - zwracaj uwagę, czy są tylko głośne, czy też budują wyraźny motyw.
- Kontrast między brudem a melodią - to w praktyce ich najmocniejszy wyróżnik.
Jeżeli te cztery elementy zadziałają, bardzo szybko zrozumiesz, dlaczego ten poznański zespół tak dobrze wpisuje się w dzisiejszą alternatywę. A jeśli chcesz pójść o krok dalej, wróć do nowszych nagrań, a potem do wcześniejszych - wtedy najlepiej widać ich rozwój, ambicję i to, że w 2026 roku nie są już obiecującą ciekawostką, tylko pełnoprawnym, dobrze zdefiniowanym głosem sceny.
