Polish Metal Alliance działa jak ruchomy skład muzyków, którzy spotykają się wokół konkretnego coveru, a nie jak klasyczny zespół z jedną, niezmienną obsadą. Dzięki temu każda premiera ma własny charakter, ale też wymaga osobnego sprawdzenia, kto dokładnie w niej gra. Poniżej rozpisuję najnowszą obsadę, pokazuję rotacje z 2026 roku i wyjaśniam, jak czytać credits, żeby nie zgubić się w kolejnych odsłonach projektu.
Najważniejsze fakty o najnowszej odsłonie projektu
- Najnowszy publicznie pokazany skład to pięcioosobowa odsłona „Children of the Grave” Black Sabbath.
- Projekt wystartował w 2020 roku jako hołd dla Iron Maiden i od tego czasu działa rotacyjnie.
- W 2026 roku pokazano też w pełni kobiecą wersję „Rock You Like a Hurricane”.
- Jeśli chcesz sprawdzić skład, patrz na datę premiery i opis konkretnego nagrania, nie na ogólną nazwę projektu.
- W PMA liczą się nie tylko nazwiska, ale też produkcja, aranżacja i dobór repertuaru.

Dlaczego ten projekt nie ma jednego stałego składu
Jak podaje GoOut, Polish Metal Alliance narodził się w marcu 2020 roku, gdy Maciej Koczorowski z Chainsaw zaprosił znajomych muzyków do nagrania wersji „The Trooper” Iron Maiden. To ważne, bo od początku nie był to model „zakładamy zespół i gramy w tej samej obsadzie przez lata”, tylko raczej otwarta platforma do spotkań różnych postaci polskiej sceny metalowej.
W pierwszym składzie pojawili się między innymi Jarek Chilkiewicz, Łukasz Tomczak, Tomasz Targosz, Marek Pająk, Krzysiek Sokołowski, Piotr Cugowski i Wojciech Hoffmann. Już ten start pokazuje, że projekt miał działać na zasadzie gościnnych, mocnych personaliów, a nie stałej kapeli z umową na całą trasę. Dla słuchacza to dobra wiadomość, bo każda kolejna premiera może brzmieć inaczej, ale też wymaga osobnego odczytania składu.
To właśnie dlatego pytanie o skład PMA trzeba czytać w kontekście konkretnego utworu, a nie szukać jednego uniwersalnego rosteru. I tu przechodzę do najważniejszego punktu: tego, co publicznie pokazano w najnowszej odsłonie projektu.
Aktualny skład w najnowszym nagraniu „Children of the Grave”
Jeśli interesuje cię najbardziej aktualna odpowiedź, to dziś punktem odniesienia jest cover Black Sabbath opublikowany 1 czerwca 2026 roku. W tej wersji, opisywanej przez TopGuitar, widać wyraźny zwrot w stronę młodszego pokolenia muzyków. To nie tylko ciekawy zabieg wizerunkowy, ale też sensowny ruch artystyczny: klasyk Sabbath dostaje świeżą energię, bez utraty ciężaru.
| Muzyk | Rola | Co wnosi do tej wersji |
|---|---|---|
| Idalia Pawłowska | wokal | prowadzi utwór z dużą wyrazistością i nadaje mu czytelny front. |
| Oskar Gładysz | gitara | wnosi precyzję i ostrzejszą, bardzo zwartą pracę riffową. |
| Dominika Szumnarska | bas | spina całość od dołu i trzyma ciężar utworu bez rozmycia brzmienia. |
| Igor Gałązka | perkusja | utrzymuje energię i pilnuje, żeby numer nie stracił napędu. |
| Wiktor Koczorowski | instrumenty klawiszowe | dokłada tło i poszerza obraz brzmieniowy, zamiast go przeładowywać. |
Ta wersja jest opisywana jako odsłona kids power i dokładnie tak ją odbieram: to zestawienie młodości z repertuarem, który należy do absolutnego kanonu metalu. W praktyce daje to efekt świeży, ale nie lekki. To ważne, bo w takim projekcie łatwo byłoby pójść w samą ciekawostkę, a tutaj nadal czuć realny ciężar grania. A skoro najnowszy skład już mamy rozpisany, warto zobaczyć, jak bardzo różni się od innych, niedawnych konfiguracji projektu.
Jak zmieniał się skład w ostatnich odsłonach
W 2026 roku Polish Metal Alliance pokazał, że potrafi zbudować zupełnie różne konfiguracje bez utraty tożsamości. Najpierw przyszła w pełni kobieca wersja „Rock You Like a Hurricane”, a później młodsza, „kids power” odsłona „Children of the Grave”. Dla osoby śledzącej projekt to sygnał prosty: każda premiera ma własny lineup, więc nie wolno zakładać, że poprzedni zestaw muzyków wraca automatycznie.
| Premiera | Skład | Co pokazuje ta odsłona |
|---|---|---|
| „The Trooper” / 2020 | Maciej Koczorowski, Jarek Chilkiewicz, Łukasz Tomczak, Tomasz Targosz, Marek Pająk, Krzysiek Sokołowski, Piotr Cugowski, Wojciech Hoffmann | start projektu i hołd dla Iron Maiden. |
| „Abigail” / 2024 | Krzysztof Sokołowski, Marek Pająk, Jarosław Chilkiewicz, Piotr Solnica, Michał Piesiak, Michał Łysejko, Mirek Skorupski | bardziej klasyczny metalowy układ z mocnymi gośćmi sceny. |
| „Rock You Like a Hurricane” / marzec 2026 | Clödie, Urszula Kądziela, Kasia Bieńkowska, Justyna Paul-Olejniczak, Agnieszka Burkat, Joanna Dudkowska, Beata Polak | w pełni kobieca interpretacja Scorpions, mocna i bardzo czytelna wizerunkowo. |
| „Children of the Grave” / czerwiec 2026 | Idalia Pawłowska, Oskar Gładysz, Dominika Szumnarska, Igor Gałązka, Wiktor Koczorowski | najświeższa, młodsza konfiguracja i najbardziej aktualny publiczny skład. |
Ten przekrój dobrze pokazuje, że PMA nie sprzedaje jednej stałej drużyny, tylko ideę współpracy. I właśnie dlatego starsze materiały łatwo pomylić z „obecnym” składem, jeśli nie patrzy się na datę premiery. To prowadzi mnie do kolejnej rzeczy, która w tym projekcie ma realne znaczenie: produkcji, bo bez niej rotujący skład mógłby brzmieć chaotycznie.
Co trzyma ten projekt w ryzach mimo rotacji muzyków
Według TopGuitar, przy „Children of the Grave” zachowano bardzo wysoką jakość realizacji: dźwięk wyszedł z Coverius Studio Piotra Mańkowskiego, wideo przygotował Michał Lutrzykowski, a całość nagrano w Over the Under Pub w Bydgoszczy. I właśnie to jest jedna z najmocniejszych stron Polish Metal Alliance. Nawet jeśli zmieniają się nazwiska, standard produkcyjny pozostaje rozpoznawalny.
W praktyce działa tu kilka stałych elementów:
- dobór repertuaru opiera się na klasykach, które mają natychmiastowy ciężar emocjonalny,
- aranżacja nie próbuje zabić oryginału, tylko wyciągnąć z niego nową energię,
- brzmienie jest dopracowane i czytelne, więc każdy skład dostaje podobnie mocną oprawę,
- warstwa wideo nie wygląda jak dodatek zrobiony na szybko, tylko jak integralna część projektu.
Dla mnie to właśnie tu widać redakcyjną i muzyczną klasę całej inicjatywy: jeśli projekt rotuje ludźmi, to musi mieć bardzo solidny kręgosłup produkcyjny. W przeciwnym razie każda premiera brzmiałaby jak przypadkowy zlepek gości. Tutaj tego problemu nie ma, więc naturalnie pojawia się pytanie, po co w ogóle taki model działa tak dobrze na scenie metalowej.
Dlaczego ten model działa na scenie metalowej
Polish Metal Alliance jest ciekawy, bo łączy dwa światy: nostalgię za klasyką i przyjemność słuchania jej w nowych głosach. Dla fanów metalu to działa niemal automatycznie, bo rozpoznawalny riff dostaje świeży kostium, ale nadal pozostaje tym samym utworem. Dla muzyków z kolei to szansa na wejście w projekt bez konieczności wiązania się z jedną stałą strukturą koncertową.
Najmocniejsze zalety tego modelu widzę w trzech rzeczach:
- większa swoboda artystyczna - każdy cover może być obsadzony pod konkretny pomysł, a nie pod stałą markę zespołu,
- mocniejsza różnorodność - w jednym projekcie spotykają się różne pokolenia i różne odnogi sceny,
- większa energia promocyjna - każda nowa premiera może zaskoczyć innym składem i dlatego łatwiej o uwagę odbiorców.
Jest też ograniczenie, którego nie warto zamiatać pod dywan: taki model wymaga czasu, dopasowania terminów i sprawnej organizacji. Nic dziwnego, że projekt nie funkcjonuje jak regularna trasa jednego zespołu. Muzycy mają własne zobowiązania, więc PMA częściej pracuje w rytmie pojedynczych odsłon niż pełnego, ciągłego grania. I właśnie dlatego przy każdej premierze trzeba umieć szybko odczytać, co jest aktualne, a co należy już do wcześniejszego rozdziału.
Jak czytać kolejne premiery, żeby nie pomylić składów
Jeśli chcesz śledzić ten projekt bez niepotrzebnych pomyłek, trzymaj się prostego schematu. Po pierwsze, sprawdzaj datę publikacji - w PMA to ważniejsze niż sama nazwa projektu. Po drugie, czytaj opis konkretnego utworu, bo tam najczęściej pojawia się pełny lineup. Po trzecie, pamiętaj, że jeden cover nie mówi nic pewnego o kolejnym, nawet jeśli różnica między premierami wynosi tylko kilka miesięcy.
Najkrótsza i najbardziej uczciwa odpowiedź brzmi więc tak: obecny publicznie pokazany skład Polish Metal Alliance to Idalia Pawłowska, Oskar Gładysz, Dominika Szumnarska, Igor Gałązka i Wiktor Koczorowski. Jeśli jednak patrzę na ten projekt szerzej, to ważniejsze od samej listy nazwisk jest coś innego: PMA działa jako ruchomy, dobrze wyprodukowany sojusz muzyków, a nie jako jeden zamrożony zespół. I właśnie w tym tkwi jego siła.
